Jak ocenić ryzyko inwestycji budowlanej przed jej rozpoczęciem?

ryzyko1Każda inwestycja budowlana wiąże się z ryzykiem. Nie ma znaczenia, czy mówimy o budowie hali przemysłowej, magazynu, biurowca, rozbudowie zakładu produkcyjnego czy remoncie istniejącego obiektu. Istotne jest to, kiedy zaczniemy analizować potencjalne zagrożenia. Od tego często zależy, jak duże będą koszty błędów i zdarzeń, na które nie jesteśmy przygotowani.

W mojej pracy jako kierownika budowy, inspektora nadzoru, osoby przygotowującej i koordynującej inwestycje oraz generalnego wykonawcy wielokrotnie spotykałem się z sytuacjami, w których problem nie był szczególnie trudny technicznie. Jego znaczenie rosło przede wszystkim dlatego, że został zauważony zbyt późno.

Budowa ma bowiem jedną prostą zasadę: im później wykrywamy zagrożenie, tym mniej pozostaje nam tanich i prostych rozwiązań.

Od dawna interesowałem się zagadnieniami ryzyka, jego oceny i minimalizowania. Poszukiwałem odpowiednich metod, analizowałem bardziej zaawansowane narzędzia i próbowałem znaleźć możliwie najlepsze rozwiązania. Paradoksalnie, przez długi czas nie robiłem rzeczy najprostszej , czyli nie podejmowałem systematycznych prób szacowania ryzyka w codziennych decyzjach.

Dlatego dziś zachęcam, aby nie zaczynać od skomplikowanych metod, takich jak symulacje Monte Carlo, jeśli nie uzasadnia tego charakter inwestycji. Znacznie lepiej rozpocząć od prostej analizy tego, co może wydarzyć się w przyszłości, jakie mogą być tego konsekwencje i co możemy zrobić, aby ograniczyć prawdopodobieństwo wystąpienia problemu lub jego skutki.

Nawet niedoskonała, ale świadomie przeprowadzona analiza ryzyka może być bardziej wartościowa niż zaawansowana metoda, której nigdy nie zastosujemy.

Dlaczego warto analizować ryzyko przed rozpoczęciem inwestycji?

Częstym błędem przy przygotowywaniu inwestycji jest koncentrowanie się przede wszystkim na kosztach i terminie realizacji. Inwestor chce zrealizować przedsięwzięcie możliwie tanio i szybko, co jest zrozumiałe z ekonomicznego punktu widzenia.

Nikt nie myśli na tym etapie o ryzykach. Wraca się do niego dopiero, gdy pojawi się pierwszy kłopot, albo wcale, działając w trybie gaszenia pożarów.

Poniżej przedstawiam kilka obszarów, które z mojego doświadczenia mają szczególnie istotne znaczenie przy przygotowywaniu inwestycji przemysłowych i komercyjnych, w związku z czym powinny być analizowane na etapie przygotowania inwestycji.

1. Ryzyka formalne i administracyjne

Pierwszym obszarem, który powinien przeanalizować inwestor, są kwestie formalne. Często uwaga koncentruje się na projekcie i kosztach budowy, podczas gdy możliwość realizacji przedsięwzięcia zależy również od decyzji administracyjnych, uzgodnień i wymagań wielu instytucji.

Warto zweryfikować między innymi:

  • czy miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego lub warunki zabudowy pozwalają na realizację planowanego obiektu zgodnie z pierwotnym zamierzeniem,
  • czy występują ograniczenia dotyczące wysokości budynku, powierzchni zabudowy lub intensywności zabudowy,
  • czy przedsięwzięcie wymaga decyzji środowiskowej,
  • czy istnieją kolizje z infrastrukturą techniczną,
  • czy zapewniono odpowiedni dostęp do drogi publicznej,
  • jakie są możliwości uzyskania wymaganych warunków przyłączeniowych,
  • czy wymagania ochrony przeciwpożarowej są możliwe do spełnienia przy przyjętych założeniach.

W inwestycjach budowlanych często formalności mogą mieć decydujący wpływ na harmonogram. Niekiedy sam proces budowy jest stosunkowo prosty, natomiast uzyskanie niezbędnych decyzji, uzgodnień lub zapewnienie odpowiedniej infrastruktury zajmuje znacznie więcej czasu, niż pierwotnie zakładano.

Co ważne, ryzyko formalne nie zawsze oznacza, że inwestycja jest niemożliwa. Często oznacza jedynie konieczność zmiany założeń albo odpowiednio wczesnego rozpoczęcia określonych procedur.

Przykład z życia:
Deweloper rozpoczął projektowanie inwestycji przy drodze wojewódzkiej bez wcześniejszego uzgodnienia warunków wykonania zjazdu z zarządcą drogi. W toku przygotowania inwestycji okazało się, że konieczna jest znacznie szersza przebudowa układu drogowego, niż pierwotnie zakładano. Spowodowało to istotny wzrost kosztów i opóźnienie realizacji. Wcześniejsze rozpoznanie tego zagrożenia pozwoliłoby uwzględnić koszty i terminy w ocenie rentowności przedsięwzięcia oraz odpowiednio ukształtować zobowiązania wobec przyszłego nabywcy.

2. Ryzyko gruntowo-wodne

Drugim obszarem, który powinno się zgłębić przed rozpoczęciem projektowania są warunki gruntowe. Działka może wyglądać dobrze, ale pod ziemią często kryje się największy koszt inwestycji.

Grunty nasypowe, organiczne lub o niewystarczającej nośności, wysoki poziom wód gruntowych, zanieczyszczenie podłoża czy występowanie niezinwentaryzowanych elementów infrastruktury mogą prowadzić do konieczności zastosowania kosztownych rozwiązań technicznych.

Badania geotechniczne nie powinny być traktowane wyłącznie jako formalność niezbędna do przygotowania projektu. Są podstawą racjonalnej decyzji i ograniczenia niepewności. Bez odpowiedniego rozpoznania podłoża projektowanie fundamentów, posadzek przemysłowych, dróg, kanalizacji deszczowej czy zbiorników retencyjnych opiera się na założeniach, których prawidłowość może zostać zweryfikowana dopiero podczas prowadzenia robót.

A założenia na budowie, które nie poparte są weryfikacją często bywają błędne i kosztowne.

Przykład z życia:
Inwestor zakupił teren poprzemysłowy i rozpoczął projektowanie bez odpowiedniego rozpoznania warunków gruntowych oraz potencjalnego zanieczyszczenia terenu. W toku przygotowania inwestycji ujawniono odpady ropopochodne, gruz oraz niekontrolowane nasypy o niewystarczającej nośności. Analiza historii użytkowania nieruchomości mogła wcześniej wskazać na takie zagrożenia i uzasadnić przeprowadzenie dodatkowych badań przed zakupem. Tymczasem to nabywca poniósł koszty związane z usunięciem zanieczyszczeń i przygotowaniem podłoża, których nie uwzględnił przy zakupie.

3. Ryzyko projektowe

Projekt budowlany czy techniczny to nie jest tylko zbiór rysunków i opisów niezbędnych do uzyskania pozwolenia na budowę i jej rozpoczęcia.
Dokumentacja powinna stanowić podstawę prawidłowego przygotowania, wyceny i realizacji robót.

Do najczęstszych zagrożeń projektowych należą:

  • brak właściwej koordynacji międzybranżowej,
  • kolizje między instalacjami oraz z konstrukcją i innymi elementami budynku,
  • niedopracowane detale, lub ich brak,
  • nieprawidłowe założenia w zakresie ochrony przeciwpożarowej,
  • wadliwa ocena warunków pożarowych
  • rozbieżności pomiędzy rysunkami, opisami i zestawieniami,
  • zbyt ogólne rozwiązania pozostawiające istotne decyzje na etap budowy,
  • błędy wynikające z niedostatecznego rozpoznania istniejących warunków,
  • stosowanie kosztownych rozwiązań bez przeprowadzenia analizy wariantowej lub optymalizacyjnej.

W praktyce szczególnie istotne są sytuacje, w których niedoskonałości projektu ujawniają się dopiero podczas realizacji, gdy określone materiały zostały już zamówione, elementy prefabrykowane wyprodukowane, a część prac wykonana.

Wówczas nawet pozornie niewielka zmiana może uruchomić ciąg konsekwencji dotyczących kosztów, terminów i organizacji kolejnych robót.

Projekt całkowicie pozbawiony błędów jest trudnym do osiągnięcia ideałem. Dlatego nie chodzi wyłącznie o samo wykrywanie nieprawidłowości, ale przede wszystkim o rozpoznanie tych, których potencjalne skutki będą największe i to na jak najwcześniejszym etapie.

Przykład z życia:
Na jednej z inwestycji brak właściwej koordynacji międzybranżowej sprawił, że zaprojektowana instalacja wentylacyjna nie mieściła się w dostępnej przestrzeni nad sufitem podwieszanym. Problem wykryto dopiero na etapie realizacji. Konieczne było ponowne zaprojektowanie instalacji, wykonanie dodatkowych szachtów, wydłużenie tras kanałów i zastosowanie centrali wentylacyjnej o większej wydajności. Spowodowało to dodatkowe koszty i opóźnienia. Na szczęście wykonawca zidentyfikował kolizję przed zamówieniem urządzeń, co pozwoliło uniknąć jeszcze większych strat. Odpowiednia koordynacja międzybranżowa na etapie projektowania mogła zapobiec całej sytuacji

4. Ryzyko związane z ochroną przeciwpożarową

W przypadku obiektów przemysłowych, magazynowych i usługowych wymagania ochrony przeciwpożarowej mogą mieć fundamentalny wpływ na sposób zaprojektowania i użytkowania budynku.

Zdarza się, że analiza przeciwpożarowa bez wcześniejszych konsultacji zostawiona jest na etap uzgadniania projektu przez rzeczoznawcę do spraw zabezpieczeń przeciwpożarowych na końcowym etapie projektowania.

Takie podejście może prowadzić do konieczności istotnej zmiany wcześniej przyjętych założeń.

Warunki ochrony przeciwpożarowej wpływają między innymi na:

  • układ funkcjonalny budynku,
  • strefy pożarowe,
  • klasę odporności pożarowej,
  • warunki ewakuacji,
  • oddzielenia przeciwpożarowe,
  • konieczność zastosowania instalacji sygnalizacji pożaru, dźwiękowych systemów ostrzegawczych czy stałych urządzeń gaśniczych,
  • konieczność realizacji kosztownych zbiorników przeciwpożarowych,
  • drogi pożarowe i dostęp dla służb,
  • dobór materiałów i zabezpieczeń konstrukcji.

Istotne jest również uwzględnienie wymagań wynikających z rzeczywistego sposobu użytkowania obiektu, rodzaju składowanych materiałów i planowanych procesów technologicznych.

W praktyce zdarzają się sytuacje, gdy przyjęte i uzgodnione rozwiązania są kwestionowane podczas czynności kontrolno-rozpoznawczych Państwowej Straży Pożarnej, na przykład z powodu niezgodności wykonania z dokumentacją lub niespełnienia wymagań przepisów.

Przykład z życia:
Podczas projektowania instalacji hydrantowej nie zweryfikowano odpowiednio parametrów dostępnej sieci wodociągowej. Okazało się, że nie zapewnia ona wymaganych warunków zasilania instalacji. Konieczne było zaprojektowanie dodatkowego zbiornika wody przeciwpożarowej wraz z pompownią, co istotnie zwiększyło koszt inwestycji. Weryfikacja warunków zaopatrzenia w wodę na początku projektowania pozwoliłaby uwzględnić to rozwiązanie już w pierwotnym budżecie.

5. Ryzyko kosztowe ryzyko2

Koszt inwestycji nie wynika jedynie z ilości betonu, stali czy materiałów wykończeniowych.

Jest konsekwencją przyjętych rozwiązań technicznych, zakresu robót, standardu obiektu, harmonogramu, warunków lokalnych oraz jakości dokumentacji.

Do częstych ryzyk kosztowych należą:

  • niedoszacowanie zakresu prac,
  • niekompletność dokumentacji stanowiącej podstawę wyceny,
  • porównywanie ofert obejmujących różne zakresy i standardy,
  • nieuwzględnienie części kosztów przyłączy lub zagospodarowania terenu,
  • zbyt optymistyczne założenia dotyczące cen materiałów i usług,
  • brak odpowiedniej rezerwy budżetowej na nieprzewidziane wydatki,
  • nieuwzględnienie wzrostu kosztów pośrednich w przypadku wydłużenia realizacji.

Warto również pamiętać, że ryzyko kosztowe nie musi wynikać z błędnego kosztorysu.

Może być konsekwencją nieprecyzyjnych założeń inwestycji lub zakresu odpowiedzialności poszczególnych uczestników procesu budowlanego.

Dlatego analiza kosztów powinna obejmować nie tylko końcową kwotę, ale również założenia, na których została oparta.

Dwie oferty o podobnej cenie mogą reprezentować zupełnie inny poziom ryzyka dla inwestora.

Przykład z życia:
Inwestor wybrał najtańszą ofertę, nie przywiązując wystarczającej uwagi do licznych pytań i zastrzeżeń zgłaszanych przez pozostałych oferentów. W trakcie realizacji okazało się, że wybrany wykonawca nie uwzględnił w kalkulacji wielu istotnych prac, które następnie stały się przedmiotem sporów dotyczących robót dodatkowych. Konflikt doprowadził do rozwiązania umowy w trakcie budowy, znacznych opóźnień oraz wzrostu ostatecznego kosztu inwestycji. Dokładniejsze porównanie zakresów ofert i analiza zgłoszonych zastrzeżeń mogły wcześniej ujawnić istotne różnice pomiędzy propozycjami wykonawców.

6. Ryzyko harmonogramowe

Harmonogram bywa jednym z najbardziej optymistycznych dokumentów przygotowywanych na potrzeby inwestycji.

Często zakłada sprawne podejmowanie decyzji, terminowe dostawy, brak istotnych błędów projektowych i korzystne warunki prowadzenia robót.

Warto zadać sobie kilka pytań:

  • Czy uwzględniono rzeczywisty czas dostaw materiałów i urządzeń o długim terminie produkcji?
  • Czy przewidziano czas potrzebny na uzgodnienia, decyzje i akceptacje inwestora?
  • Czy uwzględniono zależności technologiczne i organizacyjne pomiędzy poszczególnymi robotami?
  • Czy harmonogram obejmuje próby, rozruchy, kontrole i odbiory?
  • Czy uwzględnia sezonowość robót i wpływ warunków atmosferycznych?
  • Czy przewidziano rezerwy czasowe dla działań obarczonych największą niepewnością?

Wiele opóźnień nie wynika z jednego wyjątkowo poważnego zdarzenia, ale z kumulacji mniejszych przesunięć, dla których nie przewidziano odpowiednich rezerw.

Co ciekawe, nawet doświadczeni kierownicy budowy i menedżerowie projektów potrafią zbyt optymistycznie oceniać czas potrzebny na realizację przedsięwzięcia.

Historia budownictwa pokazuje wiele przykładów inwestycji, których rzeczywisty czas realizacji znacząco przekroczył pierwotne założenia.

Dlatego warto analizować nie tylko to, ile czasu potrzebujemy na wykonanie określonych prac, lecz również to, co może spowodować ich opóźnienie i jakie będą konsekwencje dla całego przedsięwzięcia.

Ostatecznie czas niemal zawsze przekłada się na pieniądze.
Jak mówią: "Czas to pieniądz."

Przykład z życia:
Budowa lotniska Berlin Brandenburg w Niemczech jest jednym z najbardziej znanych przykładów problemów z realizacją dużych inwestycji. Obiekt, którego otwarcie pierwotnie planowano na 2011 rok, oddano do użytkowania dopiero w październiku 2020 roku czyli 9 lat później! Koszty przedsięwzięcia również znacząco przekroczyły pierwotne założenia. Przyczyną były między innymi błędy projektowe, problemy z instalacjami przeciwpożarowymi, liczne usterki wykonawcze i trudności organizacyjne. Przykład ten pokazuje, że harmonogramu nie można analizować w oderwaniu od ryzyk technicznych, projektowych i zarządczych. Bardziej realny harmonogram być może pozwoliłby na nie podejmowanie błędnych decyzji pod presją czasu, lepszą jakość robót i w konsekwencji szybsze oddanie obiektu do użytkowania.

7. Ryzyko kontraktowe i organizacyjne

Nawet prawidłowo przygotowana dokumentacja i realistyczny budżet nie gwarantują sprawnej realizacji, jeżeli nie zostały odpowiednio określone zasady współpracy oraz odpowiedzialność uczestników inwestycji.

W przypadku kontraktów budowlanych warto zwrócić uwagę na:

  • precyzyjne określenie zakresu robót,
  • podział odpowiedzialności za dokumentację i jej ewentualne zmiany,
  • zasady rozliczania robót dodatkowych i zamiennych,
  • terminy podejmowania decyzji przez inwestora,
  • obowiązki związane z przekazaniem frontów robót,
  • warunki płatności i zabezpieczeń,
  • kary umowne oraz zasady odpowiedzialności za opóźnienia.

Równie istotne są zagadnienia organizacyjne, takie jak dostępność zasobów, kompetencje zespołu, możliwość pozyskania odpowiednich podwykonawców czy koordynacja prac prowadzonych równolegle.

Szczególnego znaczenia nabiera to podczas przebudowy funkcjonujących zakładów produkcyjnych lub magazynów.

W takich przypadkach konieczne bywa prowadzenie robót bez zatrzymywania działalności przedsiębiorstwa, z zachowaniem ciągłości produkcji, dostaw i bezpieczeństwa użytkowników.

Niewłaściwe rozpoznanie tych ograniczeń może prowadzić do konsekwencji znacznie poważniejszych niż koszt samych robót budowlanych.

Przykład z życia:
Prowadziliśmy z inwestorem długotrwałe negocjacje dotyczące realizacji wymagającej technicznie przebudowy istniejącego obiektu. Harmonogram był bardzo napięty, a przyjęte rozwiązania wymagały dodatkowego opracowania projektowego i wiązały się z ryzykiem zakwestionowania ich przez rzeczoznawcę do spraw zabezpieczeń przeciwpożarowych.
Dodatkowym problemem były zapisy proponowanej umowy, które w znacznym stopniu przenosiły na wykonawcę odpowiedzialność za ryzyka techniczne i terminowe, również te pozostające poza jego pełną kontrolą.
Po przeprowadzeniu analizy ryzyka uznaliśmy, że przy takich uwarunkowaniach dalsze ustępstwa kontraktowe nie są uzasadnione. Ostatecznie nie doszło do podpisania umowy.
Nie znam szczegółów późniejszej realizacji, którą powierzono innemu wykonawcy, jednak zakończenie inwestycji znacznie się opóźniło. Nie przesądza to o przyczynach opóźnienia, ale utwierdziło mnie w przekonaniu, jak ważna była wcześniejsza ocena zagrożeń.
Analiza ryzyka nie zawsze prowadzi do znalezienia sposobu na realizację kontraktu. Czasami jej najważniejszym wynikiem jest świadoma decyzja, aby nie podejmować się go na proponowanych warunkach.

Jak analizować ryzyko inwestycji budowlanej?

Istnieje wiele metod identyfikacji i oceny ryzyka. Możemy korzystać z prostych macierzy ryzyka, analizy scenariuszowej, analizy przyczyn i skutków błędów (FMEA), drzew błędów, drzew decyzyjnych czy zaawansowanych metod ilościowych, takich jak symulacje Monte Carlo.

Każda z tych metod ma swoje zastosowanie, zalety i ograniczenia.

Zaawansowane analizy mogą być bardzo przydatne, szczególnie przy dużych i złożonych przedsięwzięciach, ale wymagają odpowiednich danych, założeń i umiejętności interpretacji wyników.

W mojej ocenie przy wielu codziennych decyzjach inwestycyjnych i wykonawczych można jednak zacząć znacznie prościej.

Najważniejsze jest systematyczne podejście do identyfikowania zagrożeń, oceny ich potencjalnych konsekwencji i planowania działań zapobiegawczych.

Proponuję rozpocząć od kilku kroków.

Krok 1. Zidentyfikuj potencjalne zagrożenia

W pierwszej kolejności należy zastanowić się, co może pójść niezgodnie z przyjętymi założeniami.

Można wykorzystać doświadczenia z wcześniejszych inwestycji, rozmowy z zespołem, dostępne checklisty lub przygotować własną listę pytań dostosowaną do charakteru przedsięwzięcia.

Ważne, aby nie ograniczać się wyłącznie do zagadnień technicznych. Ryzyka mogą wynikać również z organizacji, finansowania, harmonogramu czy relacji pomiędzy uczestnikami inwestycji.

Krok 2. Oceń prawdopodobieństwo i konsekwencje

Dla każdego zidentyfikowanego zagrożenia warto oszacować prawdopodobieństwo wystąpienia oraz potencjalne skutki.

Można zastosować prostą skalę punktową, na przykład od 1 do 5.

Skutki warto rozpatrywać w kilku wymiarach: finansowym, terminowym, technicznym i organizacyjnym, a w razie potrzeby również pod kątem bezpieczeństwa.

Tak przeprowadzona ocena nie daje matematycznej pewności. Pozwala jednak uporządkować zagrożenia i ustalić, którym z nich należy poświęcić najwięcej uwagi.

Krok 3. Zaplanuj działania ograniczające ryzyko

Samo określenie poziomu ryzyka niewiele zmienia, jeśli nie prowadzi do działania.

Dla każdego istotnego zagrożenia należy zastanowić się, czy można ograniczyć prawdopodobieństwo jego wystąpienia lub zmniejszyć potencjalne konsekwencje.

Przykładowo, jeśli istnieje ryzyko występowania gruntów o niewystarczającej nośności, można przeprowadzić dodatkowe badania geotechniczne, zweryfikować rozwiązania projektowe i odpowiednio wcześnie przygotować warianty posadowienia.

Takie działanie nie zmienia rzeczywistych warunków gruntowych, ale ogranicza niepewność i umożliwia podjęcie świadomej decyzji, zanim rozpoczniemy kosztowne roboty.

Krok 4. Oceń ryzyko ponownie

To jeden z najważniejszych elementów całego procesu.

Po określeniu działań zapobiegawczych warto ponownie ocenić poziom ryzyka, uwzględniając przewidywaną skuteczność zaplanowanych rozwiązań.

Może się okazać, że zagrożenie, które początkowo oceniliśmy jako bardzo wysokie, po wdrożeniu odpowiednich działań będzie możliwe do zaakceptowania.

Może się jednak również okazać, że pomimo podjętych działań poziom ryzyka nadal jest zbyt wysoki.

Wówczas warto zastanowić się nad zmianą założeń lub warunków realizacji, a w skrajnych przypadkach nawet nad rezygnacją z przedsięwzięcia.

Krok 5. Wyznacz odpowiedzialność i monitoruj ryzyka

Analiza ryzyka nie powinna kończyć się na wypełnieniu tabeli.

Dla istotnych zagrożeń należy określić osobę odpowiedzialną za ich monitorowanie i realizację przyjętych działań.

Ważne, aby odpowiedzialność za konkretne zagadnienie była jednoznaczna.

Wraz z postępem inwestycji część ryzyk będzie zanikać, inne mogą zmieniać swoje znaczenie, a pojawią się również nowe zagrożenia.

Dlatego analiza powinna być okresowo aktualizowana i wykorzystywana podczas podejmowania kolejnych decyzji.

Nie musi to być rozbudowany dokument. Czasami wystarczy dobrze przygotowany arkusz zawierający opis zagrożenia, jego ocenę, planowane działania, osobę odpowiedzialną i termin ponownej weryfikacji.

Najważniejsze, aby wyniki analizy rzeczywiście wpływały na sposób prowadzenia inwestycji.

Jak wykonujemy analizę ryzyka w NEO-BUD?

W NEO-BUD wykorzystujemy wstępną analizę ryzyka na kilku etapach. Pierwszą już z chwilą podejmowania decyzji, czy przystąpić do przygotowania oferty na dany kontrakt.

Oceniamy nie tylko wartość inwestycji i jej potencjalną rentowność, ale również jakość dokumentacji, warunki realizacji, harmonogram, wymagania inwestora, dostępność zasobów oraz inne czynniki, które mogą mieć wpływ na przebieg przedsięwzięcia.

Nie oznacza to, że unikamy projektów obarczonych większym ryzykiem.

Przeciwnie, często właśnie właściwe rozpoznanie zagrożeń pozwala określić warunki, na jakich jesteśmy gotowi podjąć się realizacji danego zadania.

Po pozyskaniu kontraktu ponownie analizujemy ryzyka, tym razem koncentrując się na przygotowaniu i organizacji robót. Określamy obszary wymagające szczególnej uwagi, planujemy działania ograniczające zagrożenia i przypisujemy odpowiedzialność za ich monitorowanie. Standardem u nas jest aktualizacja tej analizy w trybie cotygodniowym raportując bieżący stan budowy i planując działania na kolejne tygodnie.

W tym celu opracowujemy i rozwijamy własne arkusze analizy ryzyka jak i formatki do raportowania, pozwalające w uporządkowany sposób oceniać zagrożenia zarówno na etapie ofertowania, jak i późniejszej realizacji.

Nie traktujemy tych narzędzi jako sposobu na przewidzenie każdego problemu. Ich zadaniem jest wspieranie świadomego podejmowania decyzji, ograniczanie nadmiernego optymizmu i wykorzystywanie doświadczeń zdobytych podczas wcześniejszych inwestycji.

Wierzę, że dobry generalny wykonawca powinien nie tylko sprawnie realizować roboty budowlane, ale również potrafić odpowiednio wcześnie rozpoznawać zagrożenia, które mogą wpływać na powodzenie inwestycji.

Podsumowanie

Ryzyko inwestycji budowlanej nie znika dlatego, że nikt o nim nie mówi. Pozostaje poza naszą bieżącą uwagą i często ujawnia się dopiero wtedy, gdy budowa już trwa, zaangażowane są znaczne środki, terminy biegną, a możliwości wprowadzenia zmian stają się coraz bardziej ograniczone.

Analiza ryzyka nie daje gwarancji, że unikniemy wszystkich problemów. Pozwala jednak część z nich rozpoznać wcześniej, przygotować odpowiednie działania i bardziej świadomie podejmować decyzje.

Z mojego doświadczenia wynika, że największą przeszkodą w zarządzaniu ryzykiem nie zawsze jest brak wiedzy czy odpowiednich narzędzi. Często jest nią brak nawyku systematycznego zastanawiania się nad tym, co może pójść niezgodnie z naszym planem.

Dlatego nie warto czekać na idealną metodę.

Lepiej rozpocząć od prostej analizy, wyciągać z niej wnioski i stopniowo doskonalić swoje podejście, niż podejmować kolejne decyzje wyłącznie na podstawie intuicji i doświadczenia.

Jeżeli planujesz budowę lub rozbudowę obiektu przemysłowego, warto porozmawiać o potencjalnych ryzykach jeszcze przed rozpoczęciem realizacji. Część zagrożeń można wówczas wyeliminować lub ograniczyć znacznie mniejszym kosztem niż na etapie prowadzonych robót.

Adam Lisiecki — NEO-BUD sp. z o.o.

Powiązane: Artykuły

Comments powered by CComment

O firmie

Firma NEO-BUD powstała w 2010 roku jako wynik połączenia doświadczeń trzech inżynierów budowlanych działających wcześniej w różnych gałęziach budownictwa: mieszkaniowego, przemysłowego oraz użyteczności publicznej w Polsce i za granicą.

 

 

 

 

Informujemy, że firma NEO-BUD Adam Lisiecki, została objęta wsparciem w ramach programu priorytetowego NaszEauto, finansowanego ze środków Unii Europejskiej w ramach Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększenia Odporności Polski.

KPO naklejka wersja podstawowa

NEO-BUD Sp. z o.o. z siedzibą w Poznaniu, ul. Wagrowska 2, 61-369 Poznań, wpisana do rejestru przedsiębiorców KRS przez Sąd Rejonowy Poznań – Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu, VIII Wydział Gospodarczy KRS, pod numerem KRS 0000889341; NIP 7822895593; REGON 388437940; kapitał zakładowy 200 000 zł.

Kontakt

 

NEO-BUD Sp. z o.o.
ul. Wagrowska 2
61-369 Poznań
NIP 7822895593
KRS 0000889341 · REGON 388437940

  +48 607 356 555
  biuro@neo-bud.com.pl