Każda dokumentacja projektowa zawiera błędy - mini poradnik jak wykrywać je przed budową?

dokumentacja1Tak jak nie ma doskonale poprowadzonej budowy, tak też nie spotkałem jeszcze bezbłędnej dokumentacji projektowej. Brzmi to jak truizm, ale po latach pracy w branży mam wrażenie, że z jakością projektów z roku na rok jest coraz gorzej.

Chciałbym w tym artykule przedstawić jakie są tego przyczyny i jak zarządzić problemami wynikającymi z niewystarczającej jakości dokumentacji projektowej, którą otrzymujemy do realizacji.

Stwierdzenie to nie oznacza to automatycznie, że projektanci są nierzetelni. Budynek jest złożonym układem, w którym muszą się spotkać architektura, konstrukcja, instalacje sanitarne, elektryczne, automatyka, technologia użytkownika, drogi, odwodnienie i wymagania ochrony przeciwpożarowej.

Do tego dochodzą ograniczenia czasowe i budżetowe, zmiany wprowadzane przez inwestora, kolejne wersje podkładów, zmieniające się założenia funkcjonalne, a czasami również zwyczajnie zbyt mało czasu przeznaczonego na przygotowanie i koordynację dokumentacji.

Problemy w dokumentacji są więc częścią rzeczywistości budowlanej. Kluczowe pytanie brzmi: czy zostaną wykryte przed rozpoczęciem robót, czy dopiero wtedy, gdy ekipa stoi na budowie, materiał jest zamówiony, a harmonogram zaczyna się przesuwać?

Nie każdy problem w dokumentacji jest błędem projektowym

W praktyce warto rozróżnić kilka różnych sytuacji.

Błąd projektowy występuje wtedy, gdy rozwiązanie jest niepoprawne technicznie, obliczeniowo, funkcjonalnie albo niezgodne z przepisami.

Brak projektowy oznacza, że istotny element nie został dostatecznie opisany, zwymiarowany albo rozwiązany detalicznie.

Niezgodność dokumentacji pojawia się, gdy różne opracowania wskazują inne rozwiązania. Rysunek może nie odpowiadać opisowi, projekt konstrukcji może być oparty na innym układzie niż architektura, a zestawienie materiałów może nie zgadzać się z rzutami.

Nieodpowiednie lub kosztotwórcze rozwiązanie projektowe to z kolei rozwiązanie, które może być formalnie i technicznie możliwe do wykonania, ale jest niepotrzebnie skomplikowane, drogie, trudne w realizacji, źle dopasowane do technologii wykonania albo generuje problemy, których można było uniknąć, przyjmując inne rozwiązanie.

Dla inwestora każde z tych zagadnień może oznaczać dodatkowy koszt lub opóźnienie. Dla wykonawcy ważne jest jednak właściwe nazwanie problemu i skierowanie go do osoby odpowiedzialnej za decyzję.

Skąd biorą się problemy w dokumentacji?

Najczęściej nie wynikają z jednej poważnej pomyłki. Powstają na styku wielu drobnych decyzji, zmian i niedopowiedzeń a często też zbyt małego doświadczenia osób rzeczywiście tworzących dokumentację ( a w praktyce nie zawsze to osoba, która pod projektem się podpisuje), presji czasu, będącej zazwyczaj wynikiem nacisków inwestora oraz niskiego kosztu opracowania dokumentacji 

Do typowych przyczyn należą:

  • zmiany koncepcji w trakcie projektowania,
  • brak pełnych danych od inwestora lub przyszłego użytkownika,
  • zbyt mało czasu na koordynację międzybranżową lub brak komunikacji międzyzespołowej,
  • projektowanie poszczególnych branż na różnych wersjach podkładów,
  • kopiowanie rozwiązań z innych obiektów bez pełnego dostosowania,
  • niedostateczne rozpoznanie warunków terenowych np. gruntowo-wodnych i infrastrukturalnych,
  • zbyt późne uwzględnienie wymagań przeciwpożarowych, czy technologicznych
  • niedokładność i rozbieżności pomiędzy opisami, rysunkami, zestawieniami i przedmiarami,
  • brak właściwej komunikacji z przyszłymi wykonawcami, inspektorami i inwestorem
  • brak doświadczenia wykonawczego przy projektowaniu detali.

Część problemów można wyjaśnić jednym pytaniem do projektanta. Inne wymagają zmiany rozwiązania, ponownych obliczeń albo uzgodnienia wpływu na budżet i termin.

Brak koordynacji międzybranżowej

Najczęstsze kolizje pojawiają się tam, gdzie spotykają się różne branże.

Najczęściej spotyka się kolizje elementów instalacyjnych z konstrukcją budynku, w szczególności dla instalacji wielkogabarytowych, niedopasowania instalacji branż pokrewnych do zaprojektowanych urządzeń lub brak odpowiednich rozwiązań dla wymagań przeciwpożarowych.

Każdy z rysunków oglądany oddzielnie może wyglądać poprawnie. Problem staje się widoczny dopiero po porównaniu dokumentacji kilku branż.

Dlatego przed rozpoczęciem robót warto przeprowadzić przegląd koordynacyjny. W większych i bardziej złożonych inwestycjach pomocny jest model BIM, który pozwala wykrywać część kolizji geometrycznych.

Nie zastępuje on jednak analizy wykonawczej i oceny projektu przez doświadczonych w realizacji kierowników budów czy inspektorów nadzoru. Model może pokazać, że dwa elementy zajmują tę samą przestrzeń, ale nie odpowie na wszystkie pytania dotyczące kolejności montażu, dostępu serwisowego, możliwości wykonania połączenia czy kosztu przyjętego rozwiązania.

Najwięcej problemów kryje się w detalach

Duże elementy budynku są zazwyczaj opisane stosunkowo dokładnie. Wiadomo, jaka ma być konstrukcja, układ ścian, dach czy podstawowe instalacje.

Problemy często pojawiają się w miejscach styku:

  • przy bramach i dokach,
  • na połączeniu posadzki z odwodnieniem liniowym,
  • w dylatacjach,
  • przy przejściach instalacyjnych,
  • w zabezpieczeniach konstrukcji stalowej,
  • na połączeniu różnych typów izolacji,
  • przy odwodnieniu dachów i przelewach awaryjnych,
  • w strefach cokołowych i podziemnych,
  • przy przebiciach przez przegrody przeciwpożarowe.

Jeżeli dokumentacja ogranicza się do zapisu „wykonać zgodnie ze sztuką budowlaną”, problem nie znika. Oznacza to jedynie, że decyzja zostaje przesunięta na etap realizacji.

A decyzje podejmowane na budowie są zazwyczaj droższe niż decyzje podjęte przy stole projektowym. Czasami na skutek braku właściwego doboru rozwiązań na etapie projektu okazuje się, że trzeba je kompletnie zmienić w fazie wykonawczej, co bywa często bardzo kosztowne.

Przykład z budowy: źle dobrana izolacja fundamentów izolacja

Na jednej z realizacji dokumentacja przewidywała wykonanie lekkiej izolacji przeciwwilgociowej części podziemnej budynku.

Rozwiązanie wyglądało standardowo, ale nie odpowiadało rzeczywistym warunkom gruntowym. Budynek był posadowiony w gruntach spoistych, a zaprojektowano izolację przeciwwilgociową typu lekkiego a nie przeciwwodną oraz wokół obiektu nie zaprojektowano skutecznego drenażu.

W takich warunkach woda opadowa nie odpływa szybko w głąb gruntu. Może okresowo gromadzić się przy ścianach fundamentowych i wywierać na izolację parcie hydrostatyczne.

Izolacja typu lekkiego jest przeznaczona głównie do ochrony przed wilgocią gruntową, dla sytuacji z głęboko zalegającą wodą gruntową o niskim poziomie wahań okresowych oraz dla gruntów niespoistych w których współczynnik filtracji mówiący o zdolności przenikania wody opadowej w głąb jest wyższy. Nie jest właściwym rozwiązaniem w sytuacji, w której przy przegrodzie może okresowo występować woda pod ciśnieniem.

Koszt wymiany izolacji na etapie użytkowania budynku okazał się wielokrotnie wyższy niż różnica w cenie pomiędzy rozwiązaniami izolacji ciężkiej zamiast lekkiej.

Szczególnie kosztowne są problemy przeciwpożarowe

W obiektach przemysłowych, magazynowych i usługowych błędy związane z ochroną przeciwpożarową mogą wpływać na cały budynek, a nie tylko na jedną instalację.

Problemy mogą dotyczyć między innymi:

  • podziału na strefy pożarowe,
  • długości i przebiegu dróg ewakuacyjnych,
  • odporności ogniowej konstrukcji,
  • drzwi, bram i klap przeciwpożarowych,
  • oddymiania,
  • rozwiązań instalacyjnych,
  • dostępu dla jednostek straży pożarnej i zapewnienia wody do gaszenia pożaru,
  • scenariusza pożarowego i sterowania urządzeniami.

Zbyt późno zauważony problem może wymagać zmiany układu funkcjonalnego, przebudowy instalacji albo zastosowania kosztownych zabezpieczeń dodatkowych. Może też zagrozić terminowemu uzyskaniu pozwolenia na użytkowanie.

W skrajnych przypadkach może się okazać, że dla zaprojektowanego układu nie istnieje dostępne, przebadane i certyfikowane rozwiązanie systemowe pozwalające uzyskać wymagane parametry odporności ogniowej. Wtedy konieczne może być przeprojektowanie fragmentu obiektu albo zastosowanie rozwiązania zamiennego wymagającego dodatkowych uzgodnień. Oba przypadki mogą być bardzo kosztowne i powodować wydłużenie czasu realizacji

Dlatego wymagania przeciwpożarowe powinny być koordynowane od początku projektowania i ponownie weryfikowane przed rozpoczęciem robót.

Dokumentację trzeba czytać wykonawczo

Projektant analizuje budynek przede wszystkim pod kątem funkcji, przepisów, obliczeń i przyjętych rozwiązań technicznych.

Wykonawca powinien spojrzeć na tę samą dokumentację również przez pryzmat:

Dobre sprawdzenie dokumentacji przed budową powinno odpowiedzieć na kilka podstawowych pytań:

  • Czy rozwiązanie jest kompletne?
  • Czy poszczególne branże są ze sobą zgodne?
  • Czy da się je wykonać w zaplanowanej kolejności?
  • Czy zakres jest jednoznaczny?
  • Czy projekt odpowiada warunkom gruntowym i istniejącej infrastrukturze?
  • Czy przyjęte materiały są dostępne?
  • Czy wymagania przeciwpożarowe są spójne?
  • Czy projekt odpowiada rzeczywistym potrzebom użytkownika?
  • Czy dokumentacja pozwala rzetelnie wycenić roboty?

To nie jest szukanie winnych. To normalny element kontroli jakości procesu inwestycyjnego.

Wykonawca nie powinien samowolnie poprawiać projektu

Wykrycie problemu nie oznacza, że wykonawca może samodzielnie zmienić rozwiązanie.

Trzeba rozróżnić:

  • rozwiązania warsztatowe i montażowe,
  • uzgodnienia materiałowe,
  • doprecyzowanie detalu,
  • rozwiązania zamienne,
  • zmiany wymagające obliczeń,
  • zmiany wpływające na bezpieczeństwo, funkcję lub zgodność z przepisami.

Jeżeli decyzja wpływa na konstrukcję, ochronę przeciwpożarową, izolacyjność, parametry użytkowe lub inne istotne właściwości obiektu, powinna zostać zatwierdzona przez projektanta, a w razie potrzeby również przez inwestora, rzeczoznawcę lub innych uczestników procesu.

Rolą dobrego generalnego wykonawcy nie jest przejmowanie odpowiedzialności projektanta. Jego zadaniem jest wykrycie problemu, określenie jego wpływu na realizację, zadanie właściwego pytania i doprowadzenie do uzyskania decyzji w terminie, który nie zatrzyma robót.

Jak wykrywać problemy przed rozpoczęciem budowy?

Najprostsze metody są często najskuteczniejsze:

  • przegląd dokumentacji przez kierownika budowy lub doświadczonego wykonawcę,
  • porównanie rysunków wszystkich branż,
  • sprawdzenie zgodności opisów, rysunków, zestawień i przedmiarów,
  • analiza warunków gruntowo-wodnych,
  • spotkanie koordynacyjne projektantów i wykonawców,
  • przygotowanie listy pytań do dokumentacji,
  • wytypowanie miejsc krytycznych i trudnych detali,
  • weryfikacja wymagań przeciwpożarowych,
  • porównanie projektu z zakresem umownym i kosztorysem,
  • sprawdzenie dostępności materiałów i urządzeń,
  • opracowanie checklisty ryzyk przed rozpoczęciem robót.

W większych inwestycjach warto stosować również koordynację BIM, przeglądy modelu 3D i cyfrowe rejestry pytań projektowych.

Samo narzędzie nie zastąpi jednak doświadczenia. Nawet najlepszy model nie pomoże, jeżeli nikt nie zada pytania, czy zastosowany rodzaj izolacji jest właściwy dla warunków gruntowych albo czy urządzenie da się później wymienić bez rozbierania połowy instalacji.

Znaczenie ma nie tylko wykrycie problemu, ale również moment jego wykrycia

Ten sam problem może mieć zupełnie inny skutek w zależności od tego, kiedy zostanie zauważony.

Przed podpisaniem umowy może zostać uwzględniony w cenie i harmonogramie.

Przed zamówieniem materiału może wymagać jedynie korekty dokumentacji.

Przed wykonaniem robót może oznaczać reorganizację kolejności prac.

Po wykonaniu elementu może już oznaczać rozbiórkę, przestój, roboty dodatkowe i spór o odpowiedzialność.

Dlatego analiza dokumentacji nie powinna być jednorazowym zadaniem wykonanym tuż przed wejściem na budowę. Powinna zacząć się już na etapie ofertowania, a następnie być kontynuowana przed zamawianiem kolejnych materiałów i uruchamianiem następnych zakresów robót.

dokumentacja2Podsumowanie

Dokumentacja projektowa zawiera błędy, braki i niezgodności, ponieważ budownictwo jest procesem złożonym, angażującym wiele branż i wiele osób.

Nie ma sensu udawać, że da się całkowicie wyeliminować wszystkie problemy. Można jednak stworzyć system, który pozwala wykrywać je możliwie wcześnie.

Najtańszy błąd projektowy to ten, który zostaje znaleziony przed rozpoczęciem budowy.

Najdroższy jest ten, który wychodzi wtedy, gdy element został już wykonany, materiał zamówiony, ekipa czeka, a termin odbioru się zbliża.

Dlatego dobry generalny wykonawca nie tylko realizuje roboty. Czyta dokumentację, porównuje branże, analizuje warunki wykonania, zadaje pytania i ostrzega inwestora, zanim problem stanie się kosztem.

Nie chodzi przy tym o znalezienie jak największej liczby błędów. Chodzi o to, aby najważniejsze ryzyka zostały wykryte i rozstrzygnięte we właściwym momencie.

Chcesz sprawdzić swój projekt przed rozpoczęciem budowy?

W NEO-BUD uruchamiamy prostą usługę: wykonawczy audyt dokumentacji projektowej za 500 zł netto.

Cena jest celowo niska. Chcemy umożliwić inwestorowi spojrzenie na projekt oczami ludzi, którzy później takie obiekty rzeczywiście budują - bez konieczności rozpoczynania od dużej umowy konsultingowej.

Doświadczony kierownik budowy poświęci kilka godzin na analizę dokumentacji i wskaże zauważone:

  • błędy, braki i niespójności,
  • potencjalne kolizje,
  • rozwiązania kosztotwórcze lub trudne wykonawczo,
  • problemy, które warto wyjaśnić z projektantem przed rozpoczęciem prac,
  • miejsca, w których warto rozważyć inne rozwiązanie techniczne.

Nie obiecujemy, że każdy projekt zawiera określoną liczbę błędów. Obiecujemy, że przez kilka godzin spojrzymy na niego tak, jak patrzymy na dokumentację przed rozpoczęciem własnej budowy.

Koszt: 500 zł netto.

Jeżeli znajdziemy problem, który pozwoli uniknąć jednej kosztownej poprawki na budowie, audyt może zwrócić się wielokrotnie.

Kontakt: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Comments powered by CComment

O firmie

Firma NEO-BUD powstała w 2010 roku jako wynik połączenia doświadczeń trzech inżynierów budowlanych działających wcześniej w różnych gałęziach budownictwa: mieszkaniowego, przemysłowego oraz użyteczności publicznej w Polsce i za granicą.

 

 

 

 

Informujemy, że firma NEO-BUD Adam Lisiecki, została objęta wsparciem w ramach programu priorytetowego NaszEauto, finansowanego ze środków Unii Europejskiej w ramach Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększenia Odporności Polski.

KPO naklejka wersja podstawowa

Kontakt

 

NEO-BUD Sp. z o.o.
ul. Wagrowska 2
61-369 Poznań
NIP 7822895593

  +48 607 356 555
  biuro@neo-bud.com.pl